Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Rząd przedstawił założenia daniny solidarnościowej

Treść

Rząd przedstawił dziś zapowiadany przez premiera Mateusza Morawieckiego plan wsparcia niepełnosprawnych. Ale dla protestujących w Sejmie to za mało i żądają gotówki.

Fundusz Solidarnościowy będzie zasilany z dwóch źródeł. W pierwszej kolejności z funduszu pracy, który ma dać 650 mln złotych.

– Drugą taką komponentą tego modelu finasowania Funduszu to będzie danina solidarnościowa, którą będą płaciły osoby fizyczne. Te osoby fizyczne najlepiej sytuowane, czyli te, których wyliczyliśmy dochód miesięczny, zarobek miesięczny to jest blisko 87 tysięcy złotych – powiedziała minister finansów, Teresa Czerwińska.

Z tytułu 4 procentowej daniny do Funduszu Solidarnościowego ma wpłynąć ponad 1 miliard 150 mln.

– Należy zwrócić uwagę dlaczego to jest danina a nie podatek. Bo te środki mają charakter celowy. Czyli mają ściśle określony cel. Nie są wpłacane do wspólnej kasy państwa w formie PIT-u, VAT-u czy CIT-u tylko z góry jest określony cel – zaznaczył Mariusz Kękuś, ekonomista.

To wszystko ma dać łącznie 1 miliard 800 mln złotych rocznie. A w 2019 r. prognozowane jest nawet ponad dwa miliardy złotych. Resort obiecał też zwiększenie dostępności do turnusów rehabilitacyjnych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. A także opiekę wytchnieniową dla opiekunów, zwiększenie dostępności rehabilitacji i aktywizację zawodową niepełnosprawnych.

– Kolejna propozycja to jest opieka wytchnieniowa, a więc zwiększony dostęp do usług w domu – zupełnie rozwiązanie do tej pory niestosowane. Ale mówimy też o okresowym pobycie osób podopiecznych w dostosowanych placówkach – mówiła Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Tak naprawdę jest lepiej niż protestujący mogliby się spodziewać i oczekiwać – tłumaczy szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej.

– Nasze propozycje daleko wybiegają poza to, co wnosiły panie protestujące w Sejmie. Rozumiem, że obowiązkiem ministra jest wsłuchanie się absolutnie we wszystkie głosy i staramy się te postulaty zrealizować, ale też dostrzec potrzeby tych osób, które do tej pory nie były dostrzeżone – podkreśliła minister Elżbieta Rafalska.

Osób protestujących w Sejmie nadal to nie satysfakcjonuje i czekają na gotówkę. Czyżby chodziło o coś jeszcze? Na przykład o politykę?

– Zróbcie wszystko, żeby żadna osoba z PiS-u nie weszła do żadnego samorządu – akcentowała jedna z protestujących.

Małopolski kurator oświaty Barbara Nowak, zwróciła się do Rzecznika Praw Dziecka, aby zareagował w sytuacji, kiedy ludzie dorośli chcą swoje cele osiągnąć rękami dzieci.

– Jestem bardzo zaniepokojona tym, że gra się osobami niepełnosprawnymi, ale przede wszystkim dziećmi. Bo wśród tych dzieci, wśród tych osób niepełnosprawnych jest dwójka niepełnoletnich – powiedziała Barbara Nowak, małopolski kurator oświaty.

O tym, że sytuacja osób niepełnosprawnych, które nie mogą podjąć samodzielnie pracy i są zdane na pomoc najbliższych jest dziś bardzo trudna wie już niemal każdy. Tak samo jak to, że ta sytuacja musi się poprawić. Mówi pani Alina Wyjadłowska, mama 30-letniej córki z zespołem Downa.

– Należy im się godne życie. One nie są winne, że są niepełnosprawne. Rodzice nie zawsze są w stanie wspomóc ich tak jak powinni – mówiła Alina Wyjadłowska.

TV Trwam News/RIRM

Źródło: radiomaryja.pl, 15 maja 2018

Autor: mj

Tagi: niepełnosprawni Sejm