Rząd D. Tuska wciąż może zablokować tymczasowe stosowanie umowy UE-Mercosur
Treść
Rząd ma narzędzia do tego, aby spróbować zablokować umowę z Mercosurem – zaznacza opozycja i mówi Donaldowi Tuskowi: „Sprawdzam”. Polska może złożyć swój wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz budować koalicję państw, aby zablokować tymczasowe stosowanie umowy, co chcą robić Niemcy.
Najwięksi beneficjenci umowy z Mercosurem nie przejmują się skargą Parlamentu Europejskiego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Niemcy oraz Hiszpanie chcą realizować umowę w formie tymczasowej.
– Logicznie rzecz ujmując, umowa wejdzie w życie. Nie sądzę, żeby trzeba było robić z tego wielką sprawę – mówi minister rolnictwa Hiszpanii, Luis Planas.
W skuteczność wniosku Parlamentu Europejskiego do TSUE mimo wszystko wierzy jego współautor – europoseł Krzysztof Hetman z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
– Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że zwolennicy umowy nadal będą podejmować próby, aby umowę wprowadzić w życie. (…) Nie mogą pominąć demokratycznego głosu Parlamentu Europejskiego – zaznacza europoseł Krzysztof Hetman.
Urzędnicy Komisji Europejskiej, spodziewając się sprzeciwu europosłów, ograniczyli wpływ Parlamentu Europejskiego na podpisanie umowy. Przygotowali też scenariusz tymczasowego stosowania jej zapisów w razie skierowania przez PE wniosku do TSUE – przypomina europoseł Tobiasz Bocheński z Prawa i Sprawiedliwości.
– To dowodzi absolutnego braku szacunku dla reguł demokracji. To dowodzi braku szacunku dla traktatów Unii Europejskiej i dowodzi absolutnej dominacji Niemiec w Unii Europejskiej – wskazuje europoseł Tobiasz Bocheński.
Realną szansą na zatrzymanie wdrażania umowy z Mercosurem było wotum nieufności dla całej Komisji Europejskiej. Przewodniczącą Ursulę von der Leyen obronili jednak m.in. polscy europosłowie z Koalicji Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Obie formacje należą do Europejskiej Partii Ludowej.
– 10 parlamentarzystów, którzy zagłosowali przeciwko Urszuli von der Leyen, będą mieli nałożone kary finansowe w ramach EPP w Parlamencie Europejskim. Rozumiem, że polscy europarlamentarzyści się po prostu przestraszyli – mówi europoseł Waldemar Buda z PiS.
Rząd przekonuje, że robi wszystko, aby zminimalizować negatywne skutki umowy z Mercosurem. Polska, Austria, Węgry i Słowacja zabiegają, aby wszystkie produkty rolne importowane do Unii Europejskiej spełniały unijne standardy.
– Żeby zabezpieczyć produkty wrażliwe, klauzule ochronne. Kontrola produktów tak, żeby one spełniały wszystkie normy unijne, w tym normy polskie – podkreśla minister rolnictwa i rozwoju wsi, Stefan Krajewski.
W skuteczność zapisów nie wierzy Damian Murawiec z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.
– To, o czym teraz minister mówi, to jest absolutna podstawa. Jak w ogóle można dopuszczać inne produkty na europejski rynek, niespełniające norm? Dla mnie to jest jakaś abstrakcja, że o to trzeba walczyć – zwraca uwagę Damian Murawiec.
Obawy polskich rolników bagatelizuje były wiceminister rolnictwa, lider AgroUnii, Michał Kołodziejczak.
„Umowa z krajami Mercosuru będzie miała znikomy, a – według mnie – nie będzie miała nawet żadnego wpływu na polskie rolnictwo” – przekonuje poseł Michał Kołodziejczak z Koalicji Obywatelskiej.
Polski rząd swoje działania ws. Mercosuru ogranicza do oczekiwania.
– Czekamy, co będzie się działo w kwestii tego sprawdzenia zgodności – mówi minister Stefan Krajewski.
Tymczasem Polska może złożyć swój wniosek do TSUE, aby zablokować umowę. Premier Donald Tusk powinien też budować koalicję państw unijnych, aby wycofać się z klauzul pozwalających na tymczasowe stosowanie umowy.
– Te dwa zadania przed Donaldem Tuskiem i dwa testy, czy rzeczywiście zależy mu na tym, aby tę umowę zablokować – podkreśla europoseł Piotr Mueller z Prawa i Sprawiedliwości.
Umowa z Mercosurem to nie jedyne zagrożenie dla polskiego rolnictwa. Komisja Europejska negocjuje umowę o wolnym handlu m.in. z Indiami.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 26 stycznia 2026
Autor: dj