PiS zarzuca resortowi rolnictwa opieszałość w sprawie ustawy o zachowaniu funkcji produkcyjnych wsi
Treść
Do Sejmu trafił projekt ustawy o zachowaniu funkcji produkcyjnych wsi. Prawo i Sprawiedliwość zarzuca Ministerstwu Rolnictwa opieszałość i domaga się szybkiego procedowania przepisów.
Pojawia się coraz więcej skarg na rolników związanych z ich działalnością. Mieszkańcom zaczęły przeszkadzać zapachy i hałasy towarzyszące hodowli zwierząt. Niektóre sprawy były przedmiotem postępowania sądowego, jak chociażby ta z Grodziska koło Łodzi, w której to sąd orzekł 120 tys. zł odszkodowania od rolnika na rzecz sąsiadów za brzydki zapach z chlewni. Minister rolnictwa, Stefan Krajewski, zapowiada prace nad ustawą, która ma ochronić rolników.
– Wieś jest miejscem produkcji, gdzie mogą być uciążliwe dźwięki, zapachy, charakterystyczne dla produkcji rolniczej, produkcji przemysłowej – zaznaczył szef resortu rolnictwa.
To jawne prześladowanie rolników za ich ciężką pracę – uważają politycy opozycji i wytykają resortowi, że ten nie działa na czas. Ustawa o zachowaniu funkcji produkcyjnych wsi miała być priorytetem dla resortu rolnictwa. Prace jednak się opóźniają. Mimo obietnic ustawa nadal nie wyszła z ministerstwa i nie została przedstawiona do prac w rządzie. Wielu sytuacji podobnych do tej z Grodziska, można było uniknąć. Dlatego PiS wychodzi naprzeciw oczekiwaniom polskiej wsi i przygotowało gotową ustawę chroniącą interes rolników.
– Z inicjatywy pana prezydenta Karola Nawrockiego napisaliśmy tę ustawę i poddamy ją pod proces legislacyjny w Sejmie. To jest wstyd dla ministerstwa, to jest wstyd dla Stefana Krajewskiego, że pomimo obietnic, pomimo zapowiedzi, jakie składał, ta ustawa w dalszym ciągu nie wyszła z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi – mówił poseł PiS i były wiceminister rolnictwa, Krzysztof Ciecióra.
Politycy opozycji zachęcają ministra do pracy nad prezydenckim projektem, który zabezpiecza też polską suwerenność żywnościową.
– Apelujemy do ministra Krajewskiego, żeby wziął się do roboty, nie obrażał się, że to jest projekt prezydencki, tylko żebyśmy po prostu wspólnie zaczęli nad nim pracować, bo to jest w interesie nas wszystkich, żeby Polska miała suwerenność żywnościową, żeby rolnicy mogli bezpiecznie produkować – podkreśliła poseł Anna Gembicka z PiS.
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że nie może być tak, że rolnik prowadzący hodowlę czy uprawiający ziemię, jest za to karany decyzją sądu. Gospodarz musi mieć pewność, że jego działalność jest szanowana i że nie będzie karany za to, że dba o polskie bezpieczeństwo żywnościowe.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 3 lutego 2026
Autor: dj