Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Piąty dzień wojny na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone próbują ograniczyć skalę irańskiego odwetu

Treść

Stany Zjednoczone i Izrael kontynuują ataki w Iranie. Przekonują, że zdolności wojskowe Teheranu słabną z dnia na dzień. Jednocześnie Waszyngton chce ograniczyć skalę irańskiego odwetu. Prezydent Donald Trump sugeruje możliwe eskortowanie tankowców w Cieśninie Ormuz.

Za sprawą irańskiego odwetu wojna na Bliskim Wschodzie rozlała się m.in. na Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar. Zaatakowany został konsulat Stanów Zjednoczonych w Dubaju. Ogień został opanowany. Nie było ofiar.

– Ostatnia aktualizacja, jaką otrzymałem, była taka, że dron uderzył w parking przylegający do budynku kancelarii i podpalił go – informuje sekretarz stanu USA, Marco Rubio.

Amerykanie wskazują, że Iran z dnia na dzień jest coraz słabszy. Działania Waszyngtonu objęły 2 tys. celów. Zniszczeniu miała ulec obrona powietrzna – setki irańskich wyrzutni pocisków balistycznych, a także 17 okrętów marynarki wojennej. W wojnie udział bierze ponad 50 tys. amerykańskich żołnierzy, 200 myśliwców, dwa lotniskowce i bombowce. To największe od dawna nagromadzenie sił Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie.

Prezydent Donald Trump przekonuje, wbrew medialnym doniesieniom, że to nie Izrael przekonał go do ataku na Iran.

– W zasadzie to ja mogłem zmusić Izrael do działania. Ale Izrael był gotowy i my byliśmy gotowi. Wywarliśmy bardzo silny wpływ, ponieważ praktycznie wszystko, co ma Iran, zostało zniszczone – mówi prezydent Donald Trump.

Według serwisu Axios na kilka dni przed rozpoczęciem wojny Benjamin Netanjahu zadzwonił do amerykańskiego prezydenta, by przekazać mu informację o planach ajatollaha Chameneia. Chwilę przed śmiercią spotkał się on z wysokimi rangą doradcami. Premier Izraela sugerował atak. Doszło do niego w pierwszym dniu wojny. Chamenei nie żyje, co oficjalnie potwierdził Teheran. Ustalenie pobytu ajatollaha – według „Financial Times” – było możliwe, bo Izrael zhakował irańską sieć kamer drogowych, zainstalowanych przy ulicach i placach Teheranu.

Donald Trump podkreśla, że na rozmowy z Iranem już za późno. Jednocześnie Izrael przekazuje, że zniszczył tajną bazę nuklearną na obrzeżach Teheranu.

– W tej siedzibie grupa naukowców nuklearnych działała w ukryciu, rozwijając zdolności i wiedzę w zakresie pozyskiwania broni jądrowej – informuje rzecznik armii Izraela, gen. Effie Defrin.

Teheran grozi, że rozszerzy odwet na Albanię, która od ponad dekady gości na swoim terytorium irańską opozycję. Ataków na amerykańskie i izraelskie cele w swoim kraju obawia się Szwecja. Według służb do tego celu Iran może posłużyć się lokalnymi gangami.

Prezydent Trump chce ograniczyć wpływ irańskiego odwetu na gospodarkę i ustabilizować ceny energii. Portal Politico podaje, że Waszyngton rozważa ochronę militarną statków transportujących ropę i gaz przez Cieśninę Ormuz.

„W razie potrzeby Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych rozpocznie eskortowanie tankowców przez Cieśninę Ormuz tak szybko, jak to możliwe. Niezależnie od wszystkiego Stany Zjednoczone zapewnią swobodny przepływ energii do świata” – oświadcza w mediach społecznościowych amerykańska głowa państwa.

Według Czerwonego Półksiężyca od początku wojny w Iranie zginęło co najmniej 787 osób. Nie wiadomo, czy liczba ta odnosi się wyłącznie do cywilów, czy również wojskowych.

TV Trwam News


źródło: radiomaryja.pl, 4 marca 2026

Autor: dj