Oczekiwanie na wyrok
Treść
Będzie postępowanie dyscyplinarne w sprawie dyrektora krakowskiego liceum, który odpowiada przed sądem za jazdę po pijanemu. Decyzję podjęło wczoraj małopolskie kuratorium po informacji, która ukazała się w "Dzienniku Polskim. Dyrektor nie zostanie zawieszony jednak w pełnieniu funkcji na czas procesu. - Gdyby zarzuty się potwierdziły, to stała się rzecz bardzo smutna dla nas wszystkich. Chodzi o jednego z lepszych krakowskich dyrektorów - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Józef Rostworowski, małopolski kurator oświaty. Kurator dodał, że nie można tolerować zachowań bezprawnych albo naruszających normy etyczne, bo cierpi na tym wizerunek szkoły. Już wczoraj małopolskie kuratorium zwróciło się do sądu o szczegóły procesu, który toczy się przeciwko dyrektorowi. Po uzyskaniu dokumentacji wszczęte zostanie postępowanie dyscyplinarne, które może być jednak zawieszone do czasu wydania prawomocnego wyroku sądowego. Najgorszą karą, jaka grozi pedagogowi, jest pozbawienie go prawa wykonywania zawodu nauczyciela. Wczoraj informowaliśmy, że przeszło rok temu policjanci zatrzymali dyrektora liceum, który miał prowadzić samochód po pijanemu. Kierowca jechał bez włączonych świateł, ponadto ciągnął za samochodem pachołek drogowy. Podczas rozprawy nie przyznał się do winy. Zakwestionował wyniki badań alkomatem, ale potwierdził, że na kilka godzin przed jazdą wypił setkę wódki. Następna rozprawa odbędzie się w grudniu. Jan Żądło, wicedyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Krakowa, pytany przez "Dziennik Polski", czy prezydent (organ prowadzący szkołę) zawiesi dyrektora w pełnieniu funkcji na czas prowadzonego procesu, powiedział krótko: - Czekamy na prawomocny wyrok sądowy. (STRZ) "Dziennik Polski" 2007-11-08
Autor: wa