Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Mieszkańcy Wieliczki zablokowali "czwórkę"

Treść

"Chcemy godnie żyć, bezpiecznie docierać do miasta i do urzędów", "Ile jeszcze ofiar? Żądamy świateł!", "Tu żyją ludzie, którzy nie chcą być statystyką wypadków" - to tylko niektóre z haseł, które wczoraj nieśli na transparentach mieszkańcy Wieliczki blokujący drogę krajową nr 4. Utrudnienia w ruchu trwały prawie godzinę. Na skrzyżowaniu "czwórki" z ul. Bogucką zgromadziło się ok. stu mieszkańców tego rejonu, przede wszystkim osiedla Bogucice, którzy co kilka minut przechodzili tłumnie przez pasy. Ruchem drogowym kierowali policjanci. - Walczymy o światła! Mamy dość tego, co dzieje się na tym skrzyżowaniu - mówili protestujący. Na poprawę bezpieczeństwa przy jednym z najruchliwszych małopolskich szlaków komunikacyjnych, administrowanym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, czekają od kilku lat. Przy bogucickiej krzyżówce nie ma ani sygnalizacji świetlnej, ani chodnika. Bezpośrednią przyczyną podjęcia decyzji o przystąpieniu do blokowania drogi było śmiertelne potracenie 49-letniej mieszkanki osiedla. Do tragedii doszło 25 listopada. - Wcześniej prosiliśmy. Teraz żądamy poprawy bezpieczeństwa! - powtarzali wczoraj demonstranci. Zaznaczali, że jeśli ten apel pozostanie bez echa, za kilka tygodni ponowią protest. O planowanej blokadzie zawiadomiono wielicką Komendę Powiatową Policji, gospodarzy miasta i powiatu wielickiego oraz GDDKiA. - Pisma w tej sprawie wysłaliśmy wszędzie 27 listopada - mówiła wczoraj Edyta Kulka z Zarządu Osiedla Bogucice. Uczestnicy demonstracji byli oburzeni, ponieważ nie przyjechał do nich nikt z GDDKiA. - O proteście dowiedzieliśmy się dzisiaj z mediów, wcześniej żadna informacja o tym do nas nie dotarła. Byłem zaskoczony tą sprawą, bo wcześniej nie zgłaszano nam, że na tym skrzyżowaniu jest jakiś problem. Prawdopodobnie wiadomości te trafiały jeszcze do działu budowy, kiedy modernizacja "czwórki" nie była oficjalnie zakończona. Sprawdzę dokładnie tę sprawę - powiedział nam wczoraj Ryszard Żakowski, z Wydziału Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Zarządzania Ruchem GDDKiA, który od lipca 2006 czuwa nad bezpieczeństwem przy "krajówce". - Wraz z policją wykonamy rzetelną analizę sytuacji na tym skrzyżowaniu, będzie tam wizja lokalna. Spotkam się z Zarządem Osiedla i mieszkańcami, by wysłuchać ich opinii. Jeśli okaże się, że potrzebne są tam światła, to konieczne będzie wybudowanie także chodnika - mówi Żakowski. (JOL) Nowy Targ chce lepszej "zakopianki" Po burzliwych zebraniach w Poroninie oraz ostatnich decyzjach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nowotarżanie zaczęli nerwowo dopytywać się, czy modernizacja "zakopianki" do granic miasta i w jego obszarze także zostanie zastopowana. - Mam nadzieję, że tak się nie stanie - uspokaja burmistrz Marek Fryźlewicz. - Wkrótce nastąpi otwarcie ofert w konkursie na przygotowanie dokumentacji. Jest inicjatywa klubu radnych Podhalańskiej Wspólnoty Samorządowej, by zaporoponować projekt rezolucji w sprawie modernizacji szosy. Będziemy się, oczywiście, odnosić do odcinka Chabówka-Nowy Targ i planowanej zachodniej obwodnicy miasta, choć i dalej przydałaby się szersza droga. Chcemy zmodernizowanej drogi, bo to najważniejsza sprawa dla miasta i regionu. Planujemy też spotkanie z parlamentarzystami, aby ich i inwestora przekonać, że Nowy Targ jest za "zakopianką", że czekamy na projekty i wykupy. Mam nadzieję, że przyłączy się także gmina Nowy Targ. Już dziesięć lat temu zarezerwowaliśmy w studium tereny pod tę inwestycję i ludzie zaczynają teraz przychodzić i pytać o aktualność tych planów, o możliwości zabudowy lub terminy wykupów. Choć w pierwotnym planie inwestorzy zakładali ewentualność wyburzenia nawet kilkudziesięciu domostw na Niwie, udało się ustalić bezkonfliktowy przebieg, bez jakiegokolwiek wyburzenia. (ASZ) "Dziennik Polski" 2007-11-30

Autor: wa