Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Jaka przyszłość czeka Grenlandię?

Treść

„Grenlandia – terytorium Stanów Zjednoczonych od 2026 r.” – taką grafikę opublikował prezydent Donald Trump w mediach społecznościowych. Przywódca USA liczy, że przejęcie wyspy nie odbędzie się przy użyciu siły.

Właśnie mija rok, odkąd Donald Trump ponownie przejął stery władzy w Stanach Zjednoczonych. Od początku kadencji mówił o konieczności przejęcia Grenlandii.

– Cóż, potrzebujemy Grenlandii ze względów bezpieczeństwa narodowego – uważa prezydent USA.

Jednak plan przywódcy Stanów Zjednoczonych nie podoba się na samej Grenlandii. Mieszkańcy stolicy wyspy wyszli na ulice pod hasłem „Grenlandia nie na sprzedaż”. Zapowiedziom Donalda Trumpa sprzeciwia się Dania, do której należy wyspa. Jest też sprzeciw Unii Europejskiej.

– Grenlandia należy do jej ludu. Żadne zagrożenie ani cła tego nie zmienią – mówiła w Parlamencie Europejskim szefowa dyplomacji UE, Kaja Kallas.

Kraje europejskie zaniepokoiła ogłoszona przez Donalda Trumpa zapowiedź nałożenia na nie wysokich ceł. Ma to być kara za wysłanie swoich wojsk na Grenlandię i sprzeciw wobec jej włączenia do USA. Premier Danii nie ukrywa, że obawia się podniesionych ceł.

– Wszystko, co robimy teraz, ma na celu uniknięcie rozpoczęcia wojny handlowej, by cła nie zostały nałożone 1 lutego – oznajmiła premier Danii, Mette Frederiksen.

Przyszłość Grenlandii stała się jednym z głównych tematów Szczytu Gospodarczego w Davos. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, twardo deklarowała, że Unia będzie stać przy Grenlandii i Danii orz zapowiedziała wzrost inwestycji europejskich na wyspie.

– Będziemy współpracować z Grenlandią i Danią, aby wspólnie wspierać lokalną gospodarkę i infrastrukturę. Będziemy współpracować ze Stanami Zjednoczonymi i wszystkimi partnerami w zakresie szerszego bezpieczeństwa Arktyki – podkreśliła szefowa KE.

Problem w tym, że dotąd współpraca europejsko-amerykańska była minimalna. Grenlandią i Arktyką intensywnie interesują się natomiast Rosja i Chiny, a to niepokoi Stany Zjednoczone.

– Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja lub Chiny przejmą Grenlandię i będziemy mieli Rosję i Chiny jako sąsiadów – stwierdził Donald Trump.

Prezydent USA przypomniał, że zarówno Dania, jak i NATO przez 20 lat nie odcięły rosyjskiego zagrożenia od Grenlandii. Tymczasem Kreml unika komentarzy do zapowiedzi przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone, ale zaprzecza, jakoby Moskwa była zainteresowana wyspą.

– Nie mamy nic wspólnego z planami zdobycia Grenlandii. Nie mam wątpliwości, że Waszyngton doskonale wie, iż ani Rosja, ani Chiny nie mają takich planów – powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow.

Sprawa Grenlandii stała się powodem do SMS-owo-internetowej potyczki między prezydentem USA a prezydentem Francji. Paryż wysłał wojska na Grenlandię. Donald Trump, bez żadnego komentarza opublikował SMS, który otrzymał od Emmanuela Macrona.

„Mój przyjacielu, jesteśmy całkowicie tego samego zdania w sprawie Syrii. Możemy zrobić wielkie rzeczy w sprawie Iranu. Nie rozumiem, co robisz w sprawie Grenlandii” – napisał francuski prezydent.

Donald Trump zapowiedział, że jeszcze w tym roku Grenlandia stanie się częścią USA. W swoich mediach społecznościowych zamieścił grafikę przedstawiającą, jak wspólnie z wiceprezydentem J.D. Vancem i sekretarzem stanu, Marco Rubio, zatykają amerykańską flagę na Grenlandii. Donald Trump zapewne odniesie się do swoich planów w sprawie wyspy podczas środowego wystąpienia w Davos.

TV Trwam News


źródło: radiomaryja.pl, 20 stycznia 2026

Autor: dj