Debata nad wotum nieufności dla KE. W tle protesty rolników
Treść
W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata nad wotum nieufności dla Komisji Europejskiej, a przed budynkiem protestowali rolnicy z całej Europy. Domagali się zablokowania umowy z Mercosur i dymisji unijnych urzędników, którzy ją podpisali.
W sobotę w Paragwaju przewodnicząca KE, Ursula von der Leyen, podpisała umowę o wolnym handlu między UE a Mercosur. Podpisała, choć bez zgody Parlamentu Europejskiego i z ogromnym sprzeciwem rolników oraz wielu obywateli państw członkowskich. Przed siedzibą PE w Strasburgu, gdzie debatowano nad wnioskiem o wotum nieufności dla całej Komisji Europejskiej, zebrało się tysiące rolników przeciwnych jej negatywnej polityce.
– Nie zgadzamy się z podpisaniem Mercosur, ponieważ nie zapewnia on przyszłości naszym firmom, a przede wszystkim nie ma w nim wzajemności – powiedział Marco Vuerich, włoski rolnik.
Do Francji licznie przybyli też rolnicy z Polski. W trakcie pokojowego protestu doszło do starć z policją, która użyła siły i gazu łzawiącego.
Rolnicy protestowali także w Polsce – we Wrocławiu przed biurem Komisji Europejskiej.
– Bankructwo jest przed nami, jeżeli to wszystko wejdzie w życie – mówił Bogusław Barnaś z NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
– Jednoczymy się z rolnikami z całej Europy, ponieważ uważamy, że tylko wspólne działanie może przynieść efekt – dodał Artur Janecki, rolnik z gminy Kobierzyce.
Rolnicy apelują do Parlamentu Europejskiego o skierowanie umowy z Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, aby zbadać jej zgodność z unijnymi traktatami. To mogłoby zablokować realizację umowy. Decyzję europosłowie podejmą w środę. Wniosek o wotum nieufności dla Komisji Europejskiej, którym zajął się PE, stał się przedmiotem gorącej debaty. Komisji, która działa bez demokratycznego mandatu i uzurpuje sobie kolejne kompetencje, bronił komisarz Maroš Šefčovič. Zachwalał też umowę z Mercosur.
– Umowa z Mercosur to dobra umowa dla Europy, która będzie wzmacniała nasz status jako potęgi rolnej – ocenił unijny komisarz ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego.
Wniosek o odwołanie Komisji zainicjowała frakcja Patrioci za Europą.
– Dość zdrady europejskich rolników, dość polityki przeciwko europejskim interesom! Domagamy się zmiany kierunku i domagamy się nowego przywództwa. Pani von der Leyen i jej komisarze muszą odejść – akcentowała Kinga Gál, poseł do Parlamentu Europejskiego z Węgier.
Europoseł PiS, Patryk Jaki, zauważył, że umowa łamie unijne traktaty, które mówią o potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego. Unia forsuje Zielony Ład i restrykcyjne normy ekologiczne. Te są obce amerykańskim farmerom.
– Brazylia stosuje 393 pestycydy, w większości niedopuszczone w UE, w tym herbicydy zakazane w UE z powodu wysokiej toksyczności, fungicydy i inne wycofane z Unii ze względu na zagrożenie dla kobiet i dzieci – wskazał Patryk Jaki.
Równocześnie w krajach Mercosur bez ograniczeń stosowane są hormony wzrostu i antybiotyki w hodowli zwierząt. Europejscy inspektorzy nie będą mogli kontrolować produkcji żywności tam na miejscu. Umowa zagraża zdrowiu wszystkich Europejczyków – ostrzegła europoseł Konfederacji, Ewa Zajączkowska-Hernik.
– Pani, która przez umowę z Mercosur będzie truć ludzi żywnością z toksyczną chemią zakazaną w UE, to wstyd i hańba dla całej Wspólnoty. Komisja okłamała rolników, okłamała konsumentów, bo w tej umowie nie ma realnych mechanizmów ochronnych – zwróciła uwagę europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik.
Dr Mirosław Habowski nie widzi szans na odwołanie KE, zwłaszcza że nie jest to pierwsza taka próba. Wniosek to raczej sygnał dla Komisji na przyszłość.
– Że może stracić głosy w kolejnych wyborach i chcąc utrzymać władzę, musi brać to pod uwagę – powiedział politolog.
Głosowanie nad wnioskiem odbędzie się w czwartek. Musiałoby go poprzeć 2/3 europosłów, czyli przynajmniej 480 osób.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 20 stycznia 2026
Autor: dj